2cze2015

Chodź na stronę, czyli o tym jak buduje się ją od podstaw

Ogół przeglądających Internet nie zdaje sobie sprawy, że strona, na której aktualnie się znajdują wymagała potężnego nakładu pracy. Programiści, graficy, specjaliści od contentu, a teraz nawet SEO-wcy, to pakiet ludzi dbających o jak najlepszy design i pozycję witryny. Algorytmy wyszukiwarek czasami przypominają sztuczną inteligencję. Aktualnie potrafią zbadać czy treść wywiera korzystny wpływ na użytkowników, czy jest „na czasie” i jak bardzo związana jest z profilem strony, dlatego oszukanie ich jest niezmiernie trudne. Każdy budowniczy musi mieć plan, dopiero później przystępuje do realizacji.

Większość domów składa się z fundamentów, parteru, piętra i poddasza. Załóżmy, że nasza strona jest takim właśnie domem składającym się z 4 elementów. Na początku cała konstrukcja musi mieć solidną podstawę, co w naszym przypadku w roli fundamentów stawia hosting. Wirtualny serwer, na którym posiadamy domenę jest tylko składową prawdziwej maszyny nazywanej serwerem, różniącej się od innych specyfikacją techniczną (procesor, RAM etc.). Nasza specjalność – pozycjonowanie, w dużej mierze jest uzależniona od oprogramowania tego typu sprzętu. Teraz wskakujemy na parter, aby przeanalizować sobie kolejny punkt budowli – domenę. Jej nazwa często ma zbawienny wpływ na pozycjonowanie samej strony. Warto tutaj zwrócić uwagę na domeny generyczne, które w nazwie posiadają słowo kluczowe odpowiadające tematyce strony np. adres www.dobreszybyhartowane.pl traktujący właśnie o problematyce szyb.

Kolejną niezmiernie istotną kwestią są treści na stronie internetowej. W naszym przykładzie stanowią piętro, na którym toczą spokojne życie ciągle dokładając nowych lokatorów, czyli artykuły. Jak już zostało powiedziane wcześniej – algorytmy nie są głupie. Rozpoznają duplikaty tekstów i zdjęć, dlatego powielanie cudzych treści często kończy się drastycznymi spadkami w rankingach wyszukiwarek. Zastanawiałeś się kiedyś jak bardzo przykładasz się do contentu na swojej stronie? Jeśli odpowiedź brzmi „słabo”, to możliwe jest, że witryna tak samo „słabo” wypada w wynikach wyszukiwania. Brak czasu to bolączka współczesnego człowieka, więc tym tematem często zajmują się specjaliści od tekstów – copywriterzy. Nie zapominajmy o grafice w artykule. Powinna być odpowiednio dopasowana do treści i dobrze opisana słowami charakteryzującymi jej zawartość, mowa tutaj o tzw. ALT-ach.

Przenosimy się na poddasze, gdzie swoją siedzibę mają działania SEO. Są na samym szczycie naszej konstrukcji, dlatego mają za zadanie wynosić na niego również stronę www. Zaczyna się od audytu SEO, który powie nam, co należy zmienić, aby witryna dobrze się pozycjonowała. Następnie czeka nas optymalizacja obejmująca m.in. zmianę hostingu, tytułów stron, opisów meta description czy linkowania między stronami. Dobrze jeśli menu jest w układzie tekstowym. Używanie w tym celu obrazków i technologii Flash utrudnia robotom Google całkowite odczytywanie zawartości. Oczywiście nic nie dzieje się od razu. Nawet weteran pozycjonowania nie może zapewnić pozycji z dnia na dzień. Rynek jest przesycony konkurencją i podnoszenie lokaty witryny w takich warunkach stanowi nie lada wyzwanie. Na koniec można wysnuć jeden wniosek: dla przeciętnego internauty wejście na stronę to kliknięcie w adres i często powrót po pięciu sekundach, dla całego zespołu czuwającego nad nią, to niekiedy długie miesiące żmudnej pracy.